czwartek, 22 maja 2014

Informacja dla uczestników obozu letniego Odrzykoń – Piekło 2014.




Informacja dla uczestników obozu letniego Odrzykoń – Piekło 2014.

Dysponujemy jeszcze wolnymi miejscami.

Daty i godziny.
I turnus
  wyjazd z Warszawy 27.06 o godzinie 15.00
  powrót 10.07 około godziny 14.00
II turnus
  wyjazd z Warszawy 10.07 o godzinie 15.00
  powrót 23.07 około godziny 14.00
III turnus
  wyjazd z Warszawy 23.07 o godzinie 15.00
  powrót 5.08 około godziny 14.00
IV turnus
  wyjazd z Warszawy 5.08 o godzinie 15.00
  powrót 18.08 około godziny 14.00
V turnus
  wyjazd z Warszawy 18.08 o godzinie 15.00
  powrót 31.08 około godziny 14.00


Miejsce zbiórki.

Placyk przy wjeździe w osiedle, przy ulicy Klaudyny. Naprzeciwko salonu Toyoty, pomiędzy szkołą a parkingiem osiedlowym (uliczka dojazdowa do gabinetu Dorsum). Podczas podróży telefon, pod którym można upewnić się co do punktualności przyjazdu, to 602370694. Prosimy o przybycie na zbiórkę z zapasem czasu umożliwiającym punktualny wyjazd.


Lista ekwipunku.

- legitymacja szkolna
-  bielizna
- strój kąpielowy
- przybory toaletowe (duży i mały ręcznik)
- kapcie domowe
- buty sportowe
- buty turystyczne nieprzemakalne (nie kalosze!)
- strój gimnastyczny
- dres
- bluza polarowa lub sweter
- koszulki T-shirt (nie więcej niż cztery!)
- nakrycie głowy
- krem z filtrem
- latarka
- wygodne spodnie
- kurtka turystyczna, chroniąca przed deszczem
- mały plecak
- bidon
- preparat przeciw insektom

Ponieważ nie ma problemu z praniem rzeczy na miejscu, prosimy o pakowanie rozsądnej ilości ubrań. Praktyka dowodzi, że większość ubrań wraca w stanie nienaruszonym do domu. Bardzo prosimy o trzymanie się zasady, aby walizka nie była cięższa niż jej właściciel. Lista wszystkich rzeczy, schowana w walizce, ułatwi nam skompletowanie całości przy pakowaniu przed powrotem.
Zapasy jedzenia również nie są konieczne. Dzieci mają pięć posiłków dziennie i pomiędzy nimi możliwość korzystania ze „słodkiej półki”. Podobnie wygląda sprawa wody do picia. Korzystamy z własnego, głębinowego ujęcia i woda jest najwyższej jakości, nadająca się do picia bez ograniczeń.
Jeśli dzieci mają hobby, z którym się nie rozstają, prosimy o zabranie akcesoriów ze sobą (instrumenty, zestawy rysunkowe, malarskie itp.)
Kwestią, która ostatnio staje się ważna, są wszelkiego rodzaju "dzieckoizolatory". Pod tą nazwą mieszczą się wszystkie urządzenia, dzięki któym można korzystać z gier elektronicznych, łączyć się z internetem itp. W niektóych przypadkach dzieci są bardzo zaangażowane w tę aktywność. Rozpisywanie się o niekorzystnych efektach zjawiska nie jest, jak sądzę, konieczne . Dla nas fakt posiadania przez dzieci takich urządzeń oznacza zgodę rodziców na ich używanie a jednocześnie wiąże się z koniecznością prowadzenia nieustannej "batalii"o granice swobody. W skrajnych przypadkach zdarzało się, że dzieci były zainteresowane TYLKO TYM! Zatem, bardzo prosimy o zastanowienie się i omówienie z dziećmi zasad korzystania (np. pół godziny dziennie, po obiedzie itp).  W tej i we wszystkich innych sprawach prosimy zawsze o kontakt i uzgadnianie wszystkiego, co mogłoby wpłynąć na komfort pobytu dziecka w naszym domu.


Kontakt z dziećmi.

Telefony komórkowe są zbierane przed ciszą nocną i oddawane rano. Najlepszą porą na telefon jest czas pomiędzy godziną 9.00 a 10.00 rano. W tym czasie dzieci są w domu i przed zajęciami. Sugerujemy, aby telefony nie były zabierane na zajęcia, do lasu itp. Z tego też powodu mogą być problemy z kontaktem w ciągu dnia. W razie trudności w dodzwonieniu się do pociechy, prosimy o korzystanie z numerów 602370694 i 604242240. Typowym zjawiskiem jest zapomniany i rozładowany telefon leżący np. pod łóżkiem. Pewną formą kontaktu jest nasz blog prowadzony na www.wakacjewpiekle.blogspot.com gdzie zamieszczamy opis każdego dnia, uzupełniany zdjęciami.


Pozostałe formalności.

Koniecznie prosimy o dosłanie Karty Pobytu przez osoby, które jeszcze tego nie zrobiły. Jest to obowiązujący nas dokument wymagany przez Ministerstwo Edukacji i najważniejszy podczas kontroli przeprowadzanych regularnie przez Kuratorium Oświaty, zawierający dane niezbędne m.in. do ubezpieczenia uczestnika.
Dopłatę do pełnej sumy (wynoszącej 3000-, zł) prosimy zrobić do 15.06.2013. na rachunek:
 ERWIN GORCZYCA
Ul. Armii Krajowej 133, 38-406 Odrzykoń
 BANK ŚLĄSKI  BSK O/KROSNO
 80 1050 1458 1000 0022 1098 8057.




środa, 21 maja 2014

piątek, 28 lutego 2014

Piątek 28.02.2014r



Gdy czas szybko płynie, to znaczy, że jest dobrze.  Zarówno dzieci jak i ja,  pytamy: "Jak to - to już koniec obozu?  Przecież wczoraj się zaczął!"
Rano, zgodnie z planem, były ostatnie zajęcia z gimnastyki - zaliczenia i badania. Dzieci uzyskały poprawę postawy. Skoliometr pokazywał zero - tzn. dobrze. Rodzice zainteresowani badaniami, po wysłaniu emaila do mnie, otrzymają zdjęcia i opis. Sytematyczna praca do zakończenia wzrostu, to jedyny sposób na  walkę z zaburzeniami  fumkcjonalnymi  i rozwojowymi. Dzieci,  które są pod moją opieką od kilku lat, a trafiły już z konkretnymi deformacjami, są zupełnie proste.
Po obiedzie, zupełnie jak latem, była gra w piłkę na boisku.
Potem ognisko (jak latem) i zakończenie obozu.
Prace plastyczne,  które dzieci wykonały, muszą jescze schnąć i jutro rano je dopakujemy.
I od poniedziałku do szkoły...




czwartek, 27 lutego 2014

Czwartek 27 lutego


W czwartek zakończyliśy zajęcia narciarskie. Zdążyliśmy też wpaść na godzinę do Krosna, gdzie nastąpił krótki ale intensywny szał zakupów.Oprócz chipsów i coli, głównym celem były prezenty. Przez chwilę istniało zagrożenie wykupienia wszystkich chomików z zoologicznego, ale pomysł udało się zdusić w zarodku.
Chyba mogę zacząć podsumowywać mijający turnus. Narazie od strony narciarskiej. Jestem zadowolony z postępów, niektórzy osiągnęli całkiem niezły poziom a wszyscy znacznie poprawili umiejętności. To już nie są małe dzidzie zsuwające się po stoku. Coraz bliżej do świadomego i prawidłowego narciarstwa.

środa, 26 lutego 2014

Jeździmy też tak!





wtorek 25 lutego

Nocny przymrozek i słoneczny poranek zapowiadały piękny dzień i tak też było. Koniec lutego, kiedy słońce świeci już bardzo mocno, to najlepszy czas dla narciarzy - pod warunkiem, że jest śnieg. Jest go na tyle dużo, że jeździmy bez problemów. Obsługa ośrodka Kiczera robi co może, aby przedłużyć sezon.
Powoli zbliża się koniec ferii i chciałbym porównać je do ubiegłorocznych. Już chyba mogę. Kto był zimą, rok temu, pamięta zapewne dużą ilość drobnych konfliktów, które pojawiały się między dziećmi i trudno było o atmosferę, na jakiej nam zależy. W tym roku jest bez porównania lepiej i skala problemu (który występuje zawsze) jest bez porównania mniejsza a sprawy załatwiają się często same, bez naszych działań. Jednym z większych problemów ostatnio jest chrapanie którejś z dziewczynek.Powoli wychodzimy też z infekcji, które kilka dni temu próbowały nas zdziesiątkować.
A tak zakwitł wawrzynek u nas. 

poniedziałek, 24 lutego 2014

poniedziałek 24 lutego

Coś, co wydawało się nierealne okazało się możliwe. Piątkowe prognozy pogody mówiły o intensywnym deszczu w sobotę i niedzielę. Taki scenariusz oznaczał, że nasza śnieżna reduta w Puławach musi paść pomimo bohaterskiej obrony. Tymczasem deszcz pozedł bokiem i na trasach narciarskich Kiczery niewiele się zmieniło.Czyli jeździmy dalej! Mało tego, wiosenna aura i złe prognozy wystraszyły ostatnich narciarzy i w Puławach zrobiło się zupełnie pusto. Dla nas to dobrze, dla właścicieli ośrodka oznacza tarapaty finansowe i zmarnowany sezon.W ten prosty sposób na stoku byliśmy praktycznie sami, co dało możliwość swobodnej i bezpiecznej jazdy, pomimo zoraz bardziej zawężającego się pasa śniegu.Brakuje nam scenerii prawdziwej zimy, brakuje mrozu, śnieżnych zasp ale nie mamy na to wpływu i cieszę się, że bez przeszkód realizujemy program obozu.Nasze wysiłki szkoleniowe nie idą chyba na marne i poziom umiejętności rośnie.
.