Dzień minął na pożegnaniu się z okolicą , tyrolce, rozgrywkach siatkówki. Odbył się koncert wieczorny w plenerze. Jest piękne, ciche niebo usłane gwiazdami i niektóre spadają. Magiczny wieczór. Nawet ja zagrałam i zaśpiewałam . Opowiedziałam też historię o tym jak zaczęłam uczyć się gry na gitarze. Otóż Marysia Żak była wielokrotną uczestniczką naszych obozów . Kiedy jej tata zapytał czy jest u nas gitara, bo Marysia troszkę zaczęła grać, czym prędzej pobiegłam do sklepu muzycznego i kupiłam gitarę. Marysia grała i grała a my słuchaliśmy . Komponowała swoje utwory i komponuje i śpiewa , teraz w zespole Makijaż. Jak już będzie bardzo sławna, to mam pozwolenie aby tę jej gitarę wystawić na allegro. Ale po zakończonym obozie, kiedy została u nas gitara pomyślałam, że może by tak zacząć się uczyć grać? Choćby dla zdrowia tzn, , żeby nie zachorować na Alzcheimera i trenować mózg. Ciężko mi szło, ale mój upór zaowocował tym , że i mój mąż zaczął uczyć się grać i to na kontrabasie. A nasi wychowawcy, to bardzo zdolni ludzie i grają na wszystkim. A uczestnicy śpiewają . Była nawet piosenka o Panu Kamilu.
Piaty turnus, jakoś zaskakująco jako jedyny, ma zawsze koncert w plenerze.
Podsumowując całe wakacje mogę powiedzieć, że naprawdę było super. Nie wiem jak to jest, ale dzieci i młodzież , która do nas trafia stają się "naszymi" dziećmi. Współpraca w gabinecie zawsze owocuje i korekcja postawy jest widoczna u każdego uczestnika. Dziś zostały omówione ich efekty pracy. Dostali dalsze instrukcje i myślę, że świadomie będą się pilnować aby nie stracić ciężko wypracowanych osiągnięć. Bo zasada świadomości, to pierwsze co prowadzi do sukcesu.
niedziela, 31 sierpnia 2014
piątek, 29 sierpnia 2014
Wakacje niestety się kończą, kończy się też ostatni,
piąty turnus. Pani Zosia jest zadowolona
z efektów intensywnych ćwiczeń. Po wyjściu z gabinetu dzieci chwaliły się tym, jak
bardzo udało im się wyprostować. Odpowiednio zaplanowana i przeprowadzona
terapia potrafi zdziałać cuda. Dwa tygodnie w dobrym ośrodku, pod okiem
fenomenalnych terapeutów .
W dniu dzisiejszym odbył się oczekiwany od dawna pokaz
umiejętności tanecznych, które dzieci nabywały przez cały turnus. Panią
Dominikę, z którą dzieciaki trenowały, znałem już wcześniej, jako wyśmienitą
tancerkę, ale po dzisiejszym pokazie wiem, że jest też genialnym choreografem i
świetnym nauczycielem. Układ wykonany przez uczestników był wyborny, widać było,
że jego zatańczenie dostarczyło wiele przyjemności i radości. Zadziwiające, jak
genialnych rzeczy można dokonać, jeżeli poświęci się trochę czasu i pracy.
Umiejętności taneczne zostają na całe życie. Taniec przełamuje lody w
kontaktach międzyludzkich, uczy panowania nad emocjami i ciałem, zwiększa
pewność siebie i poczucie własnej wartości. Jesteśmy wdzięczni Dominice, że za
pomocą muzyki i ruchu przekazała dzieciom tyle niezwykłych umiejętności.
Wieczorem, korzystając z pięknej pogody rozegraliśmy ostatni
mecz piłki nożnej zarówno na piątym turnusie, jak i na tych wakacjach. Przed
powrotem do domu obserwowaliśmy z boiska nocną panoramę leżącego poniżej
Krosna. Mamy nadzieję, że dzieciom widok ten zapadł w pamięć i że będą go
wspominać w dalszym życiu.
Jutro zakończenie obozu, pakowanie, omówienie wyników i efektów rehabilitacji, pożegnanie z latem a w niedzielę rano wyjazd do domów. A w poniedziałek...znów do szkoły z nowymi siłami i postanowieniem dalszej pracy nad postawą.czwartek, 28 sierpnia 2014
Udało się, nasza płyta jest już nagrana! Godziny spędzone na grupowych próbach i indywidualnych ćwiczeniach wydały wspaniały plon. Płyta jest niezwykle zróżnicowana. Wśród dziesięciu nagrań jest poezja śpiewana, piosenka aktorska, blues i wiele innych gatunków. Wszystko zostało nagrane akustycznie, bez żadnych sztucznych udziwnień. Dzięki ciężkiej pracy i wielkiemu talentowi dzieci, połączonym ze skromnymi umiejętnościami kadry, udało nam się nagrać prawdopodobnie najlepszą płytę w historii Wakacji w Piekle. Nagrania zostaną w najbliższym czasie opublikowane dla szerszego grona odbiorców, ponieważ warto dzielić się tym, co dobre.
W czasie zapoznawania się z efektami naszej pracy, doszliśmy do pewnego paradoksu. Osoby, które brały udział w nagrywaniu płyty, nie zajmują się właściwie muzyką. Jest to naprawdę dziwne - takie diamenty powinno się oszlifować i postawić w widocznym miejscu, aby wszyscy mogli je podziwiać. Dzieci mają ogromny potencjał, który należy rozwijać, gdyż talent, nad którym się nie pracuje jest talentem straconym.
Wieczorem odbyły się ostatnie zajęcia taneczne. Jutro pokaz. Razem z Panią Dominiką jesteśmy spokojni o jego powodzenie. Dzieciaki ciężko pracowały, a ciężka praca ma to do siebie, że daje wspaniałe efekty.
Zapraszamy do uważnego śledzenia naszego bloga, bo w najbliższym czasie pojawią się niektóre nagrania.
W czasie zapoznawania się z efektami naszej pracy, doszliśmy do pewnego paradoksu. Osoby, które brały udział w nagrywaniu płyty, nie zajmują się właściwie muzyką. Jest to naprawdę dziwne - takie diamenty powinno się oszlifować i postawić w widocznym miejscu, aby wszyscy mogli je podziwiać. Dzieci mają ogromny potencjał, który należy rozwijać, gdyż talent, nad którym się nie pracuje jest talentem straconym.
Wieczorem odbyły się ostatnie zajęcia taneczne. Jutro pokaz. Razem z Panią Dominiką jesteśmy spokojni o jego powodzenie. Dzieciaki ciężko pracowały, a ciężka praca ma to do siebie, że daje wspaniałe efekty.
Zapraszamy do uważnego śledzenia naszego bloga, bo w najbliższym czasie pojawią się niektóre nagrania.
Wczoraj wieczorem przyjechały do nas dwie niezwykłe osoby - Ewa i Kasia Goławskie. Przeprowadziły dzisiaj warsztaty wokalne, które na długo zapadną dzieciom w pamięci. Przez cały dzień udowadniały, że wszyscy nadają się do tworzenia muzyki i że każdy jest na swój sposób muzykalny. Brały też udział w ostatnich próbach przed jutrzejszym studiem. Dzięki nim, udało się wyeliminować dużą ilość błędów, z których istnienia wcześniej nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy. Nauka u takich wirtuozek jak Ewa i Kasia nie tylko poprawia umiejętności wokalne ale też świetnie motywuje i inspiruje. Jak czegoś się uczyć to od najlepszych.
Zbliżają się ostatnie zajęcia w gabinecie Pani Zosi. Każdy z niecierpliwością czeka na analizę postępów. Pod koniec turnusu, w obliczu końca codziennej rehabilitacji, dzieci wydają się intensywniej ćwiczyć.
Jutro jedziemy do Krosna nagrywać naszą płytę. Nie wiemy czy większą tremę mają uczestnicy, czy kadra. Wiemy jednak, że każdy da z siebie wszystko, dzięki czemu ta płyta będzie wyjątkowa.
Zapraszamy do zapoznania się z twórczością Ewy i Kasi, jest czego słuchać :) https://www.youtube.com/watch?v=fay0ViBuE5Y&list=UUjirO8xAgqW0IzwjqIO0zWA&index=3
Zapraszamy do zapoznania się z twórczością Ewy i Kasi, jest czego słuchać :) https://www.youtube.com/watch?v=fay0ViBuE5Y&list=UUjirO8xAgqW0IzwjqIO0zWA&index=3
wtorek, 26 sierpnia 2014
Im bliżej do studia, tym więcej czasu spędzamy na próbach. Robimy co w naszej mocy, aby wszystkie wykonania jak najbardziej zbliżyły się do ideału. Z radością mogę stwierdzić, że dzięki utalentowanym dzieciakom świetnie nam to wychodzi. Zrobimy co w naszej mocy, aby przyszłe nagrania na długo zagościły na "Piekielnej Liście Przebojów". We czwartek staniemy w wytłumionym pomieszczeniu przed mikrofonami, z wielkimi słuchawkami na uszach i damy z siebie wszystko.
Pogoda rano była tak świetna, że niewykorzystanie jej byłoby wręcz karygodnym marnotrawstwem. Nie czekając aż warunki się pogorszą, spakowaliśmy plecaki i udaliśmy się na Kamieniec - zamek, będący symbolem Odrzykonia. Odwiedziliśmy tam katownię i muzeum. Zwiedzanie zakończyliśmy pamiątkowym zdjęciem.
Po obiedzie byliśmy w gabinecie na rehabilitacji. U niektórych osób widać już poprawę ale oceny postępów dokonamy na zakończenie turnusu.
W wolnej chwili część dzieci wspinała się po naszej ściance wspinaczkowej. Na ten moment każde z nich pokonało swój lęk wysokości.
Serdecznie zapraszamy do oglądania zdjęć i śledzenia naszego profilu na facebooku i youtube.
Pogoda rano była tak świetna, że niewykorzystanie jej byłoby wręcz karygodnym marnotrawstwem. Nie czekając aż warunki się pogorszą, spakowaliśmy plecaki i udaliśmy się na Kamieniec - zamek, będący symbolem Odrzykonia. Odwiedziliśmy tam katownię i muzeum. Zwiedzanie zakończyliśmy pamiątkowym zdjęciem.
Po obiedzie byliśmy w gabinecie na rehabilitacji. U niektórych osób widać już poprawę ale oceny postępów dokonamy na zakończenie turnusu.
W wolnej chwili część dzieci wspinała się po naszej ściance wspinaczkowej. Na ten moment każde z nich pokonało swój lęk wysokości.
Serdecznie zapraszamy do oglądania zdjęć i śledzenia naszego profilu na facebooku i youtube.
sobota, 23 sierpnia 2014
Ludzki organizm przypomina wysokiej klasy zegarek. Wszystkie
jego części muszą być perfekcyjnie do siebie dopasowane. Kiedy w mechanizmie zegarka
coś się zablokuje, przestaje on prawidłowo funkcjonować. W ludzkim ciele odpowiednikiem
zębatek są kości czaszki, które są w stałym ruchu względem siebie. Jeżeli ich ruchomość zostanie zaburzona, rzutuje to na funkcjonowanie całego ciała. Wiele zaburzeń, takich jak np. bóle
głowy, wady zgryzu, wady postawy, zapalenia zatok, psychozy, może być powodowane złym rytmem cranialnym. Na dzisiejszej rehabilitacji Pani Zosia poddała
dzieci terapii czaszkowo – krzyżowej, w celu zdiagnozowania i eliminacji
problemów, które mogą mieć swoją przyczynę w czaszce.
Po obiedzie odbył się mecz piłki siatkowej. Drużyna Pana
Kamila grała przeciwko drużynie Pana Krzyśka. Po długim i emocjonującym meczu, gdzie dwa pierwsze sety wygrała drużyna Krzyśka, przeciwnicy odrodzili się niczym feniks z popiołu i kilkoma punktami zwyciężyli w setach 3:2.
Korzystając z pięknej pogody, zmęczeni, ale chętni podjąć kolejne wyzwanie, zorganizowaliśmy "w mig" ognisko. Nic tak dobrze nie robi
przed snem jak chrupiąca kiełbaska z ogniska. Najbardziej emocjonującym
momentem wieczoru było wypuszczanie kilku lampionów. Dzięki nam, na bezgwiezdnym
jeszcze niebie, pojawiło się parę rozświetlonych punktów, które na chwilę
uczyniły noc piękniejszą. Choć kto wie... Parę kropel deszczu już zapowiada nadejście prawdziwej, wielkiej burzy. Miejmy nadzieję, że tylko tak straszą.
piątek, 22 sierpnia 2014
Piąty turnus zapamiętamy jako ten, który bił rekordy w
ilości spożywanego jedzenia. Już parę razy zadziwili nas tym, ile są w stanie
zjeść, ale dzisiaj byliśmy totalnie zaskoczeni. Na kolację zjedli ponad 60
hamburgerów. Rekordzistka zjadła ich aż pięć. Pragnę podkreślić, że nasze
hamburgery nie należą do małych. Zwykle spokojnie mieścimy się w 40, bo czasem
kilka osób poprosi o dokładkę. Na dzisiejszej kolacji nie było chyba osoby,
która zjadła mniej niż dwa hamburgery. Cóż, lepiej żeby prosili o dokładki niż
zostawiali niedojedzone posiłki. Kolacja trwała do momentu, kiedy wszystkie
brzuchy nie zostały napełnione. Skutkiem tego było późniejsze wyjście na boisko
i krótsza gra. Na szczęście nikomu nie było smutno z tego powodu.
Nie można zapomnieć o innych dzisiejszych aktywnościach.
Oprócz codziennych zajęć takich jak tańce i rehabilitacja, odbyły się zajęcia
terenowe. Składały się one z kilku prostych zabaw rozwijających pomysłowość,
koordynację i spostrzegawczość. Na dzisiejszych zdjęciach można zobaczyć
niektóre z nich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)