wtorek, 5 lipca 2011

Dwunasty dzień, 4 lipca.



Śpieszymy się żeby zdążyć przed wyjazdem z rozpoczętymi projektami. Pierwszy znalazł finał w studiu nagrań – po wielu próbach w ciągu ostatnich kilku dni, dzisiaj nagraliśmy płytę. Do oceny w domu. Drugi kończymy jutro. Będą to układy taneczne przygotowane jako finał naszego kursu tańca – oby nie lało! Jutro też podsumowanie osiągnięć korekcyjnych: testy, zdjęcia, sprawdziany.
Zimno, szaro, buro, mokro – to za oknem. A popatrzcie na zdjęcia. Dzieci siedzą wśród kolorowych szmatek, coś wyczarowują przy ciepłym świetle lampki. Ciekawe co to. Co można uszyć na maszynie mając tak mało lat? Nieważne co, ważne, że tworzą, rozbudzają wyobraźnię i przetwarzają na materialny efekt. Z wszystkich zajęć , jakie znam, to zjawisko uważam za najcenniejsze. Pisałem o tym rok temu? Cóż, wciąż tak uważam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz