sobota, 16 lipca 2011

Dzień jedenasty, 16 lipca 2011



Są jeszcze następne oznaki zbliżania się końca turnusu. Jedną z najbardziej czytelnych jest sposób funkcjonowania naszej grupki. Ci, którzy na początku nie chcieli tańczyć, wieczorami trenują, do upadłego, kroki przed domem. Inni, niezmuszani, biegają rano na rozruchy i ćwiczą samodzielnie, poza planowymi zajęciami. Jeszcze inni przeskakują sprawnie z zajęć na zajęcia wybierając sobie to co ich interesuje. A wszyscy bawią się coraz lepiej (choćby na dzisiejszej dyskotece). Kiedy zabierałem dzieci do autobusu w Warszawie, po minach widać było, że niektórzy jadą jak na zsyłkę i najchętniej zostali by w domu. Po załzawionych oczach i smutnych pyszczkach nie zostało ani śladu, a i tęsknotę łatwiej zwalczyć , kiedy wiadomo, że do powrotu już tylko trzy dni.
Sobota, po pochmurnym poranku, podarowała nam piękne popołudnie i cudowny wieczór. Czy to podarunek natury, czy może złośliwość, aby tym bardziej żałować kończącego się turnusu.
W każdym razie taka pogoda pozwala nam na wszystko co zaplanowaliśmy. A dzisiaj mieliśmy okazję zapoznać się z Capoeirą – brazylijskim tańcem, sztuką walki. Niespełna dwugodzinne zajęcia plenerze podobały się naszym pociechom i większość z nich , oczywiście, ma zamiar zapisać się na ten sport po powrocie. W takich chwilach doceniamy warunki , jakie mamy wokół domu. Zielona łąka na wypłaszczonym grzbiecie, z której widać pół Polski – od Bieszczadów po Tatry. Wokół żadnych domów, żadnych ludzi. Takich miejsc już chyba nie ma zbyt wiele

O co chodzi z tym szyciem?
Szycie na maszynie to trochę nietypowy temat, jak na wakacyjne zajęcia dla dzieci. Skąd się wziął pomysł? Z umiejętności Zuzi prowadzącej Pracownię Twórczą, w której głównym narzędziem pracy jest maszyna do szycia. Co tam powstaje, można sprawdzić na szyciejestpiekne.blogspot.com
Jeśli ktoś potrafi coś zrobić, angażujemy go do zajęć aby uaktywnić dzieci we wszystkich możliwych kierunkach. Im więcej zobaczą i poznają, tym większy wybór przed nimi i tym większa szansa znalezienia odpowiednich „drzwiczek”, którymi wejdą w następne etapy życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz