niedziela, 15 sierpnia 2010

No i dziś rano, tuż po śniadaniu, stało się wreszcie to, co miało stać się wczoraj, ale się nie stało, bo była burza, więc stało się dzisiaj, bo dziś była bardzo ładna pogoda. Poszliśmy na zamek. Zamek nazywa się Kamieniec, był on własnością Aleksandra Fredry, który w jego piwnicach znalazł dokumenty dotyczące sporu między rodziną Firlejów i Skotnickich, zakończonego małżeństwem zawartym między obiema stronami. Obecnie zamek jest jedną wielką ruiną, ocalało jedynie kilka ścian i parę małych pomieszczeń, spośród których dwa zaaranżowano na małe muzeum. No ale cóż, mieszkał tam Fredro, więc wypada tam zaglądnąć.
W jedną stronę szliśmy ok. 2,5 godziny przez las, a z powrotem ok. godziny piechotą, a pod sam dom podjechaliśmy już samochodem. Było dziś bardzo gorąco, jakieś 30 stopni. Aż się tęskni za zimą.
Skończył się wątek Alinie, to teraz ja się dorwę do pisania- Zofia Gorczyca!
Wycieczki piesze bardzo nie pasują dzieciom – bo trzeba się zmęczyć…A z punktu widzenia terapeuty jest to niezwykle cenny trening całego aparatu ruchu, bardzo wskazany po terapii manualnej FOI.
Ja na zamek chodzę bardzo chętnie, by poczuć powiew historii. Imponująca budowla powstała w czasach kiedy w Warszawie Wars ciągnął za włosy Sawę i mieszkali w szałasie.
Wtedy liczył się tylko Kraków , Gniezno… no i Krosno, które będąc na szlaku handlowym stanowiło prężny i bogaty ośrodek.
Istnieje wiele legend , mało znanych ogółowi Polaków.
Jedną przytoczę: W czasach świetności zamku było tam tak wielkie bogactwo, ze nawet łańcuch do studni był ze szczerego złota. W czasie najazdu Tatarów ( zamek nigdy nie został zdobyty) odcięto łańcuch i zrzucono na dół, aby uchronić go przed grabieżą. Ponoć w świetle księżyca połyskiwał na dnie studni jeszcze do czasów pożaru, który 200 lat temu zniszczył zamek.
Zazwyczaj po powrocie do szkoły , dzieci potrafią zdobyć celująca ocenę, w czasie przerabiania Fredry, ze znajomości tematu.

W czasie pobytu dzieci u nas staramy się aby poznały ten zapomniany turystycznie zakątek!
15 lat temu zafascynowana tym regionem podjęłam decyzję o wyprowadzeniu się z Warszawy , po to by nie tęsknić do tych stron i ciągle być na wakacjach!!!
Czego i Wam życzę!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz